autobus blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2005

Byłoby chyba nie w porządku, gdybym o tym nie napisał. W końcu nadtytuł do czegoś zobowiązuje.

Jutro (w sobotę) o 17:30 na stacji metra pl. Wilsona odbędzie się happening pod tytułem „Społeczny odbiór stacji”. Znajomi organizują. Będzie prezydent Wilson, Krecik, Królwa Marysieńka, garść wygłupów, gazetka okolicznościowa i tort w kształcie pociągu metra od Bliklego.

Zapraszam w imieniu organizatorów.

{roody}

ogólnie

4 komentarzy

Wiosna

Ciepło się zrobiło. Słońce grzeje przez szyby autobusów bez klimatyzacji. Ale rano jest chłodniej i ludzie mają potem na sobie za dużo ciuchów. Pocą się, rozpinają, rozbierają albo i nie.
Zaczyna śmierdzieć.
Wiosna w komunikacji.
A będzie gorzej. Cieplej. Będzie bardziej śmierdzieć.

{roody}

180, 116

2 komentarzy

Antonimia

Nieświadoma iż w mojej obserwacji została zestawiona w parę jechała dziś ze mną dwójka ciekawych postaci.

Jedna dziewczyna jechała z kolegą swoim, takie tam autobusowe gadki wiedli. Potem wstali, ale nie wysiedli. Ona strasznie niska, drobna, w czarnej bluzie z kapturem i naszywką z gatunku „nigdy więcej” na ramieniu. Okrągła, dziecięca twarz, duże, wesołe oczy i zupełnie nie pasująca do tej dziecięcej postaci, poważna, dorosła mimika. Było w niej coś takiego poważnego znacznie ponad licealny wiek.

A na jej miejscu usiadła kobieta będąca jej literalnym przeciwieństwem – wysoka, szczupła, po czterdziestce. Albo młodsza, ale sprawiająca wrażenie starszej, pewnie przez ostry, staromodny makijaż i takiąż fryzurę. Ale za to ciągle robiła dziwne miny, jakby dziecięce (choć może tu już na siłę stwarzam zestawienie przeciwieństw). W każdym razie patrzyłem to na jedną, to na drugą i musiałem się odwrócić, bo wyglądały jak para bohaterów kreskówek, ale nie chciałem się z nich śmiać.
Fajna parka.
Ta mniejsza, ta pierwsza miała w sobie coś intrygującego, coś co mi się podobało, ale czego nie umiem bliżej określić.
Lubię małe kobiety.

A jej kolega miał twarz modela z reklamy ciuchów albo męskich kosmetyków. Ale jak wstał, to się okazało, że jest jakiś taki niezgrabny. Pewnie dlatego kariery jako model nie robi. Ten kontrast nie był szczególnie ciekawy, odnotowuję z poczucia kronikarskiego obowiązku.

A potem przesiadłem się w 116, miałem miejsce siedzące z samego przodu, za kierowcą, skąd nie bardzo można obserwować kogokolwiek. Myślałem o tamtych dwóch, o tym że je dziś opiszę i o tym, że w sumie to marny ze mnie „kierowca”. Nie lubię obserwować. Autobus to jedyne miejsce, gdzie mam czas poczytać. I tak robię. Odcinam się gazetą od otoczenia. Albo książką. Odbiorą mi prawo jazdy?

{roody}

metro

1 komentarz

„Następna stacja, Plac Wilsona” – od piątku można usłyszeć taki komunikat. I głos pana Jasieńskiego mówi nazwę przez W! Wzruszam się serdecznie, gdy to słyszę.

{roody}


  • RSS