Sami porządni na tym Służewcu

Kolega relacjonuje swoją dzisiejszą podróż do biura. Tramwaj w stronę Służewca mija Galerię Mokotów. Uaktywniają się kontrolerzy i w opustoszałym lekko wagonie kontrolują koljenych pasażerów. Pik… Dziękuję… Pik… Dziękuję… Pik… Kończą nie znajdując żadnego gapowicza. Opuszczając wagon komentują między sobą wyniki kontroli:
- Kurwa, sami porządni ludzie jeżdżą do tycb biurowców, znowu nikogo nie złapaliśmy.